Hodowla bez doświadczenia i bez pieniędzy- Dobry Hodowca cz.2

Hodowla bez doświadczenia i bez pieniędzy- Dobry Hodowca cz.2

Hodowla bez doświadczenia, czy tez hodowla bez pieniędzy to bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem.

W potocznym rozumieniu, hodowca psów rasowych hoduje z pasji, słowo pasja nijak nie kojarzy się z wiedzą, doświadczeniem a tym bardziej z pieniędzmi, chyba, ze tylko tymi, które się wydaje.

Hodowcy nie wypada publicznie przyznać się , że hodowla może generować zyski i straty, pieniądze w hodowli to temat tabu.

Podobnie ma się sytuacja z doświadczeniem, hodujesz długo, dużo, masz na koncie kilkaset szczeniąt na świecie, szybko zyskasz miano „rozmnażacza” , który zamiast pracować, rozmnaża psy i bierze, za to pieniądze.

Jak to piszę, nasuwa mi się jedna rzecz, hodowca bez doświadczenia i pieniędzy to prawdziwy dramat dla nowego właściciela.

Doświadczenie

Wiedza =doświadczenie, możemy przeczytać i sto książek o hodowli, ale kiedy w środku nocy zaczyna się poród, a szczenie klinuje się w drogach rodnych, nie sięgamy do książki, biegniemy do weterynarza i chcemy skorzystać z usług tego, który ma największe doświadczenie realne, nie interesuje nas ile tych książek doktor przeczytał, chcemy, by nam z własnego doświadczenia powiedział, ze to skończy się dobrze, ze maluchy się nie uduszą a mama będzie zdrowa.

Chcemy by przeprowadził zabieg cesarskiego cięcia pewną i wprawna ręką, która nie wyrosła mu jedynie na podstawie wiedzy podręcznikowej.Przestaje mieć znaczenie, jak dobre czy złe oceny doktor miał jako student na wydziale, jeżeli doprowadził do szczęśliwego zakończenia 100 porodów, nikt mu braków w czytaniu 100 ksiązek na studiach nie będzie wytykał.

Czy inaczej ma się sytuacja z hodowcą?

Zupełnie nie, mając na swoim koncie 3 mioty a 30, masz o 27 nowych lekcji hodowania więcej. Taka lekcja zawiera, nie tylko wiedze praktyczna z przebiegu krycia, porodu i odchowu szczeniąt, ale przede wszystkim masz swoja realna wiedzę, jak te szczenięta z danych skojarzeń rosną, nie powtórzysz skojarzenia dwóch linii po których widziałeś, ze nie do końca to wszystko ze sobą dobrze zagrało.

Będziesz wiedział, jak maluchy rosną, jak się rozwijają, jaki maja charakter, to nie będzie już wróżenie z fusów, to będą realne dane.  Możesz pokazać a nowy właściciel może zobaczyć, jak psy wyhodowane przez Ciebie wyglądają, jak się ruszają, jak rosną, i jak się starzeją.

Fakty w postaci psów z Twojej hodowli będą Twoimi referencjami, pochwała i spowiedzią a często i pokutą.

Czy w takim razie da się być Dobrym Hodowcą bez hodowania ? O tak, najlepszym ale  tylko w teorii.

Czy hodowca, który nie przerobi na żywo problemów wzrostowych udzieli Ci porady kiedy Ty będziesz miał taki kłopot ze swoim psem ? może, podsunie Ci zestaw książek, ale nie powie, które rady się sprawdziły a które należy zignorować i między bajki włożyć.

W praktyce Dobrym Hodowcą będziesz dopiero wtedy jak nabierzesz doświadczenia.

To teraz pora chyba na najbardziej gorący temat,

Pieniądze  w hodowli

To wstyd by Hodowca przyznał, ze ma pieniądze z dobrze prowadzonej hodowli.

W opinii publicznej funkcjonują takie oto określenia:

 „ trzepie kasę na psach” , „ suka urodzi a on liczy tylko kasę ze sprzedaży” , „ gdyby kochał psy to by ich nie rozmnażał za pieniądze” i lista jest jeszcze bardzo bardzo długa…

A ja zadam pytanie:

Czy Hodowca , który nie ma pieniędzy

– podejmie się opieki nad swoimi weteranami w hodowli kiedy nakłady finansowe na psa znacznie wzrastają ?

– w razie ciężkiej sytuacji psa, który traci nagle dom,  przejmie chociażby czasowo opiekę nad tym psem ?

– zapewni swoim psom w hodowli podstawowe rzeczy takie jak: dobre wyżywienie, aktywność, opiekę weterynaryjną ?

– będzie poszerzał swoją wiedze w zakresie rasy, hodowli?

– zdecyduje się na droższe ale potencjalnie lepsze krycie ?

– nie ukryje wady malucha , która ujawniła się jeszcze w hodowli? Stać go będzie na to , aby takiego psa adoptować, a nie sprzedawać?

– dobrze podejdzie do tematu socjalizacji, opieki weterynaryjnej nad miotem?

– będzie w ogóle miał czym i za co pojechać do weterynarza ze swoimi psami ?

Ta lista, nie ma końca, za to koniec hodowli bez pieniędzy zawsze jest bardzo bliski.

Żeby w ogóle starać się być Dobrym Hodowcą, Hodowca musi mieć pieniądze i o te pieniądze w hodowli dbać, z szacunku do swoich psów i do swoich właścicieli.

Jest pomysł, aby przedstawić hodowlę w formie budżetu, ja takowy prowadzę, mogę podzielić się tym co wiem jak taki budżet konstruuję, jak on wygląda w każdym miesiącu, jak i co zapisuje, jak planuje wydatki, jak robię rezerwy finansowe i po co mi one, dajcie znać w komentarzu czy „Budżet Hodowli” to dobry pomysł na kolejny temat?

Dodaj komentarz